Jest mi strasznie wstyd.
Tak zaniedbałam bloga...
ale to nie oznacza, że zaniedbałam również moje zdrowe żywienie.
Jedyne co wymknęło mi się spod kontroli to ILOŚĆ...
Myślałam, że kalorie to MIT...
ale cóż, chyba tak nie jest do końca, nawet ze zdrowym żywieniem.
Minimalnie waga mi wzrosła, ale nie wiem ile !
Nie ważę się, bo to moja zmora :P
Na początku chciałam żeby był to blog z przepisami, ale wydaję mi się, że wstawianie codziennego menu pomoże mi w zbiciu LEKKIEJ (mam nadzieje ) nadwyżki i zmotywuje do działania nie tylko mnie, ale wiele dziewcząt, które chcą stracić zbędne kilogramy.
Oczywiście nie ma mowy o głodzeniu się !
Od jutra start, a jeszcze dzisiaj kilka fotek, które udało mi się zrobić w przeciągu tych paru miesięcy.
__________________________________________________________________________
Jabłkowo-marchewkowa owsianka z cynamonem i migdałami
Omlet proteinowy z pomarańczą i serkiem dyniowym <3
Mała czarna w doborowym towarzystwie
Małe odwiedziny kolegi we Wrocławiu.
Nie wiedział biedny czym ma mnie poczęstować więc wymyślił:
Twaróg z cynamonem i marchewką :P
A więc trzymajcie kciuki i do następnej notki :*




.jpg)